Rozdroża rentowności: co teraz?

Rozdroża rentowności: co teraz?
Jak wynika z tytułu, mówię o rentowności. Pozwolę sobie po prostu otworzyć: wiem, co powiesz, kiedy przeczytasz to: "Pssz, dobry problem, Adina." Nie zrozum mnie źle: chcę, żebyś wiedział, że jestem świadomy przywileju, szczęścia, podekscytowania i osiągnięcia rentowności. Ale ten rodzaj rozwoju małych firm również jest stresującym problemem.

Jak wynika z tytułu, mówię o rentowności. Pozwolę sobie po prostu otworzyć: wiem, co powiesz, kiedy przeczytasz to: "Pssz, dobry problem, Adina." Nie zrozum mnie źle: chcę, żebyś wiedział, że jestem świadomy przywileju, szczęścia, podekscytowania i osiągnięcia rentowności. Ale ten rodzaj rozwoju małych firm również jest stresującym problemem.

Powiązane: Jak powstało pierwsze uruchomienie w ciągu pierwszych dwóch lat bez polegania na inwestorach

Na początku tego roku moja firma zajmująca się pielęgnacją skóry ekologicznej S.W. Podstawy stały się dodatnie. Stało się to wcześniej, ale nie w tym zakresie. Po raz pierwszy dostrzegliśmy zrównoważoną rentowność. Spędziliśmy miesiące ciężko pracując z naszym niesamowitym dyrektorem finansowym, aby to się stało i sukces był prawie nierealny. Ponadto, w towarach pakowanych przez konsumentów, w rzeczywistości bardzo rzadko staje się opłacalna. Wiele firm wciąż jest czerwonych, gdy zostają nabyte, a firma przejmująca pracuje nad odwróceniem strat. Nie jest to powszechne dla małej marki, która rośnie, aby zarabiać pieniądze, dlatego jest to takie osiągnięcie.

Więc tak, idź do nas. Ale tu pojawia się trudna część. Miałem już telefony z zespołami inwestycyjnymi, które są bardzo podekscytowane, co jest niesamowicie ekscytujące. Jesteśmy w naprawdę dobrej sytuacji, aby zarobić więcej pieniędzy (w przeszłości zdobyliśmy dwie podwyżki, zarówno w przypadku kapitału własnego). Mamy rosnące przychody i popyt. To naprawdę piękny czas. Ale w tym samym czasie mamy również gotówkę. Po raz pierwszy patrzymy na konto bankowe, które może sfinansować rozwój firmy. Czy więc bierzemy napływ gotówki i idziemy pełną parą naprzód, lub kontynuujemy wolniejsze tempo, bez pomocy kogokolwiek innego?

Powiązane: Zbiórka pieniędzy 101: Przewodnik pierwszego gracza po pitchingu

Nie mamy pojęcia, co robić . Mój współzałożyciel (również mój mąż) i ja debatujemy nad tym zagadnieniem prawie codziennie. Z jednej strony wolniejszy wzrost dzięki gotówce firmy pomaga nam utrzymywać kontrolę i minimalizuje nakłady zewnętrzne, co pomaga nam zachować integralność marki. Poza tym nie mamy poczucia, że ​​mamy szefów, co jest ogromnym atutem w utrzymaniu niewielkiego zespołu inwestycyjnego. Z drugiej strony, więcej pieniędzy oznacza szybszy wzrost. To naprawdę takie proste. Czy nie powinniśmy wykorzystać naszego impetu? Czy nie powinniśmy wykorzystać tej chwili, zebrać naprawdę wygodne pieniądze i skupić się na rozwijaniu działalności tak bardzo, jak to możliwe, bez ciągłego martwienia się o pieniądze (coś, co niestety pozostaje z tobą, nawet gdy stajesz się pozytywny)?

Szczerze mówiąc, nie wiemy, co robić. To pytanie wydaje mi się tak bardzo osobiste, że zastanawiam się, czy założyciele tacy jak ja traktują to inaczej niż dyrektorzy generalni, których nie było od pierwszego dnia.

A co z tobą? Czy miałeś magiczne, cudowne, przerażające doświadczenie zobaczenia prawdziwej rentowności na horyzoncie? Co zrobiła twoja firma i jak się z tym teraz czujesz?

Powiązane: Dlaczego nadszedł czas, aby szukać funduszy początkowych